20 listopada 2012

Drzewa cz.1



Nygi 5e.  Osiedle.  Blok czteropiętrowy 5-5e. Znaleźć było dość prosto, chociaż przy tym całym ocieplaniu pościągali numery.  Ale cóż tam - koniec języka za przewodnika:) No dobra, znaleźć 5e, ale już tę sosnę - o nie :) Obleciałam z Gochą całe Nygi 5 - nic nie pasowało do sosny „za blisko bloku”. Ale jak to? Ja ku… nie znajdę?! Ja?!
- Gocha, gdzie widziałaś tych remontujących? Z tyłu?
- Tak.
Na foto  widać kucającego boraka. Ocieplali z kolegą bodajże piwnice.
- Panie? Gdzie ta sosna co wam przeszkadzała postawić rusztowanie? Ta do usunięcia?
- Pani! Jej już dawno nie ma. Jakbyśmy na was czekali to zima by nas zastała przy tym remoncie!
- Jak to?!
- A co?! Co za kretyn jakiś posadził drzewo metr od domu?!.... itd
Ech...
Ogólnie rzecz biorąc po prostu robotnicy sami wyrąbali tę sosnę. Nie wiem, chyba liczyli na wycinkę na dzień następny po dokonaniu protestu na gębę, że przeszkadza. Ha ha.
Ogólnie drzewa i krzaki przed blokiem poniszczone i obrzucone styropianem i innym świństwem.
A sosny już niet.
 




1 komentarz: