Morcinka.
Znalazłyśmy
łatwo. Aż dziw bierze, że opisywać lokalizację mogła ta sama osoba co
poprzednio.
Dla
auta znalazłam miejsce na chodniku - kolejne osiedle z parkingiem zaplanowanym
na góra 4 samochody.
Ogólnie
znowu ciasno. Kupa topól, kasztanowców i innych drzew nasadzonych bezmyślnie.
Osiedle starszawe, pełne bloków cztero i więcej piętrowych. Osiedle o zwartej
zabudowie, nieładne. Pomalowane na durne, jaskrawe kolory. Brzydko.
Wszystko
napaćkane to i te drzewa tak rosną byle gdzie.
Topola
wysoka. Pierwsza fotka od razu spod auta. Idziemy z Gochą do śmietnika. Mijamy
zaparkowane auta. Kasztan. Drugi kasztan. Trzeci.
- Patrz
Gocha, ile tu kasztanów leży między samochodami! Dziesięć?
Pakuję je do kapsów :) Mam pełne.
- Masz
rację. Koło kasztanów nie da się przejść obojętnie.
- Mamo!!!!
A patrz ile pod drzewem!!! To ty idź rób zdjęcia, a ja będę zbierać.
Ok. Ja fotografuję a ta jęczy:
- Daj
mi kluczyki wrzucę je do auta, bo już mam kieszenie pełne i pełny futerał od
aparatu.
Dałam.
Wróciła. Zaś zbiera. Patrzę na nią a tu obok przyfurgała reklamtasia :)) Ryczę:
- Gocha bierz ją!! Będzie na kasztany :)))
Złapała J
- Gosia!
Aniołki Ci reklamówkę zrzuciły J
G.: Nie
nie, jakby to były aniołki to by nie śmierdziała i miała dwa uszy. J
Drzewo
duże. Rośnie sobie koło śmietnika. Zbulił się trochę krawężnik i kostka
chodnikowa od jego korzeni, ale śmietnik odnoszę wrażenie że nie i ulica też
nie bardzo. W koronie ma posusz, na którym przesiadują gołąbki. I ma przybity
do pnia kadłubek!!! Niestety lokatorów kadłubka nie stwierdziłam.
Pień
gruby, taki podziubany trochę przez łobuzów.
Na
foto obok śmietnika i topoli załapał się robotnik:)) Sam ryczał: może mi pani zrobić fotkę, spoko,
zgadzam się:))) Zrobiłam J
Nie
wiem co z tą topolą. To typowy przykład głupiego nasadzenia a teraz korzenie
niszczą infrastrukturę drogową i susz leci na łeb a topola wystrzeliła wysoko w
górę.

Zieleń miejsca niszczycielska...
OdpowiedzUsuńTo jakiś nałóg z tymi kasztanami,a potem tylko walają się po całym domu ...