26 listopada 2012

Drzewa cz.2


Morcinka.
Znalazłyśmy łatwo. Aż dziw bierze, że opisywać lokalizację mogła ta sama osoba co poprzednio.
Dla auta znalazłam miejsce na chodniku - kolejne osiedle z parkingiem zaplanowanym na góra 4 samochody.
Ogólnie znowu ciasno. Kupa topól, kasztanowców i innych drzew nasadzonych bezmyślnie. Osiedle starszawe, pełne bloków cztero i więcej piętrowych. Osiedle o zwartej zabudowie, nieładne. Pomalowane na durne, jaskrawe kolory. Brzydko.
Wszystko napaćkane to i te drzewa tak rosną byle gdzie.
Topola wysoka. Pierwsza fotka od razu spod auta. Idziemy z Gochą do śmietnika. Mijamy zaparkowane auta. Kasztan. Drugi kasztan. Trzeci.
- Patrz Gocha, ile tu kasztanów leży między samochodami! Dziesięć?
Pakuję je do kapsów :) Mam pełne.
- Masz rację. Koło kasztanów nie da się przejść obojętnie.
- Mamo!!!! A patrz ile pod drzewem!!! To ty idź rób zdjęcia, a ja będę zbierać.
 Ok. Ja fotografuję a ta jęczy:
- Daj mi kluczyki wrzucę je do auta, bo już mam kieszenie pełne i pełny futerał od aparatu.
Dałam. Wróciła. Zaś zbiera. Patrzę na nią a tu obok przyfurgała reklamtasia :)) Ryczę:
- Gocha bierz ją!! Będzie na kasztany :)))
Złapała J
- Gosia! Aniołki Ci reklamówkę zrzuciły J
G.: Nie nie, jakby to były aniołki to by nie śmierdziała i miała dwa uszy. J

Drzewo duże. Rośnie sobie koło śmietnika. Zbulił się trochę krawężnik i kostka chodnikowa od jego korzeni, ale śmietnik odnoszę wrażenie że nie i ulica też nie bardzo. W koronie ma posusz, na którym przesiadują gołąbki. I ma przybity do pnia kadłubek!!! Niestety lokatorów kadłubka nie stwierdziłam.
Pień gruby, taki podziubany trochę przez łobuzów.
Na foto obok śmietnika i topoli załapał się robotnik:))  Sam ryczał: może mi pani zrobić fotkę, spoko, zgadzam się:))) Zrobiłam J
Nie wiem co z tą topolą. To typowy przykład głupiego nasadzenia a teraz korzenie niszczą infrastrukturę drogową i susz leci na łeb a topola wystrzeliła wysoko w górę.
 
 


 

1 komentarz:

  1. Zieleń miejsca niszczycielska...
    To jakiś nałóg z tymi kasztanami,a potem tylko walają się po całym domu ...

    OdpowiedzUsuń